To wspaniałe gdy okazuję się, że gruby, burgundowy sweter, który od dwóch lat czekał w szafie znów jest modny. Oversize widać wszędzie i w każdej postaci. Dlatego gigantyczny sweter wreszcie można pokazać publicznie i to do kolorowych botków w pasujących odcieniach.
Its not always easy to wear a nice hat. I need a mood. I admit to the fact that I need to be prepared mentally and get my hair done before I wear anything with a brim. But when I finally wear a hat I love this feeling. Instead of hat in this look I also used feathery hair clip.
My blog will mix Outdoor looks with more elegant, studio sets. Its not going to be borring this autumn:) Cold yes, but not dull!
Z zakładaniem kapeluszy jest u mnie różnie. Musze mieć nastrój. Przyznaję się do tego, że do założenia czegokolwiek z rondem muszę nastawić się psychicznie i przygotować fryzurę. Ale gdy już się zdecyduję, uwielbiam to uczucie "wystrojenia":). Zamiast kapelusza w tej stylizacji występuje też pierzasta przypinka.
Zestawy outdoor postanowiłam przeplatać z elegantszymi lookami ze studia. Nudy jesienią nie ma!:) Zimno jest na pewno ale nie szaro:)
All photographs by - Piotr Swoboda
Jumper - Zara, Hat - TopSecret, Boots - CCC, ring - Glitter, jumpsuit- Pennys












