Wiecie, że gdybym nie projektowała nakryć głowy moją drugą dziedziną byłyby...opakowania!
Uwielbiam projektowane graficzne, dobieranie tekstur, materiałów i wykończeń. Taki już ze mnie esteta.
Moje ślubne przepaski teraz mają nowe, skrojone na miarę pudełeczka. Kremowe, wygodne i co najważniejsze praktyczne.
Ile z Was, mężatek, do tej pory trzyma gdzieś swoją ślubną ozdobę? Właśnie z myślą o takim przechowywaniu przez lata postanowiłam lepiej zadbać o pakowanie tych małych świecidełek.
Te podłużne są pierwsze, ale będą i inne. Jak oceniacie?
Wszystkie ozdoby na www.exposeakcesoria.pl
.jpg)

